Dziś mieliśmy plan wyjechać
Czwartek, 3 maja 2007
· Komentarze(0)
Kategoria XC
Dziś mieliśmy plan wyjechać wcześnie z Budapesztu tak żeby zakwaterować się w słowackich Tatrach i zrobić jakąś wycieczkę. Jednak nie wyszystko poszło zgodnie z planem. Najpierw przesuneliśmy o godzinę do przodu naszą pobudkę, potem przytrzymały nas poranne korki aż w końcu jakaś chyba lekko zaspana Pani wjechała nam w tył samochodu. Cała sytuacja była nieco komiczna ponieważ Pani nie rozumiała nic po angielsku ani niemiecku a dla nas język węgierski to już wogóle dziwne zjawisko :) Naszczęście straty materialne w naszym aucie nie były poważne i rozgrzeszyliśmy się bez obecności Polcji. W końcu wyruszliśmy z Budapeszu i popędzilśmy przez Słowację w stronę Tatr.

Po przyjeździe i poszukiwaniach w miare taniego noclegu poszliśmy na obiad. Po jedzonku, piwku i chwili odpoczynku wskoczyliśmy na rowery. Było już sporo po 15:00 więc nie było szans na dłuższą wycieczke. Udało nam sie podjechać z Tatrzańskiej Szczyrby nad Szczyrbskie Pleso:

Stamtąd ruszyliśmy szlakiem rowerowym nad Popradzkie Pleso (1497 m n. p. m.) Podjazd całkiem przyjemny minął bardzo szybko. Na miejscu widać było zdecydowanie więcej śniegu niż 200 m niżej, samo jezioro jeszcze w znaczej częsci było pokryte lodem.
Powrót do domu w Tatrzańskiej Szczrbie to już czysta przyjemność ok. 10 km zjazdu i prawie 600 m wysokości względnej.



Po przyjeździe i poszukiwaniach w miare taniego noclegu poszliśmy na obiad. Po jedzonku, piwku i chwili odpoczynku wskoczyliśmy na rowery. Było już sporo po 15:00 więc nie było szans na dłuższą wycieczke. Udało nam sie podjechać z Tatrzańskiej Szczyrby nad Szczyrbskie Pleso:



Stamtąd ruszyliśmy szlakiem rowerowym nad Popradzkie Pleso (1497 m n. p. m.) Podjazd całkiem przyjemny minął bardzo szybko. Na miejscu widać było zdecydowanie więcej śniegu niż 200 m niżej, samo jezioro jeszcze w znaczej częsci było pokryte lodem.




Powrót do domu w Tatrzańskiej Szczrbie to już czysta przyjemność ok. 10 km zjazdu i prawie 600 m wysokości względnej.